W ostatnim czasie początek października w klasie siódmej oznacza kilkudniowy wyjazd na jakąś ciekawą wycieczkę. Po Krakowie w roku ubiegłym przyszła kolej na następne duże miasto na południu Polski, czyli Wrocław.
Stolica Dolnego Śląska to piękne miasto, ale że leży daleko, pobudka była wczesna. Podróż minęła szybko i o 11.00 młodzi podróżnicy mogli podziwiać zabytkowy budynek wrocławskiego dworca. Pozbywszy się bagaży, wyruszyli na spacer w kierunku największego ZOO w Polsce. Nie obyło się oczywiście bez hot-dogów, zapiekanek i innych smacznych atrakcji. Natomiast wizyta w ogrodzie zoologicznym stanowiła niewątpliwie duże przeżycie. Można było podziwiać wiele egzotycznych zwierząt, zobaczyć na żywo lwy, tygrysy, słonie czy żyrafy. Wielką atrakcją było oglądanie podwodnych harców pingwinów i fok. Olbrzymie akwaria pełne egzotycznych ryb, a zwłaszcza tunel, w którym woda otaczała zwiedzających, a płaszczki przepływały nad głowami, były wielką atrakcją. Podobnie, jak fantastyczne afrykarium, w którym można było zapoznać się z fauną, florą i klimatem różnych części Afryki. Wizyta w ZOO zajęła kilka godzin, a potem siódmoklasiści udali się na kolację i nocleg, by wieczorem rozpocząć najbardziej atrakcyjne i pożądane zajęcia integracyjne.